Powrót w Bieszczady

W czasie zeszłorocznych wakacji po długiej przerwie wróciłam w Bieszczady. Tym razem z całą rodziną. I już pierwszego dnia wędrówek spotkała nas przygoda. Zboczyliśmy ze szlaku, próbując skrócić sobie drogę. Wąska ścieżka powoli zamieniła się w gęste chaszcze. Żeby dotrzeć do podnóża góry, schodziliśmy wzdłóż potoku. Na plecach czuliśmy oddech niedźwiedzia. Nie wiemy czy tam był, ale łatwo było go sobie wyobrazić. „Niedźwiedzica z Baligrodu i inne historie Kazimierza Nóżki” Marcina Szumowskiego przywołała te bieszczadzkie wspomnienia i przypomniała mi, że niedźwiedzie to nie misie, a szlaki są od tego, żeby się z nich nie zbaczać.

Kazimierz Nóżka to leśnik z bieszczadzkich Polanek, współautor strony nadleśnictwa Baligród na Facebooku. Pan Kazik zasłynął swoimi filmami o niedźwiedziach i innych bieszczadzkich zwierzętach. W swojej książce Marcin Szumowski zebrał kilkadziesiąt bieszczadzkich historii leśnika. Napisał o Bieszczadach, których już nie ma, o ludziach Bieszczad, którzy odeszli. Ale głównymi bohaterami opowieści Kazimierza Nóżki są wilki, kuny, sprytny ptaszek pluszcz, bocian czarny, sympatyczna rodzina wydr, żubry i bieszczadzkie niedźwiedzie.

To historie opowiedziane przy porannej, czarnej kawie, w czasie leśnych wędrówek i długich wieczornych gawęd. Szumowski doskonale oddał klimat bieszczadzkiej leśniczówki. Czytając książkę, czułam jakbym była w tym małym domku w środku lasu. Myślę jednak, że autor nie miał trudnego zadania – Kazimierz Nóżka to kompan idealny. Po długich godzinach spędzonych w towarzystkie leśnika, tej książki nie można było nie napisać.

„Niedźwiedzica z Baligrodu” to książka prawdziwa. Opisy przyrody są tu dosłowne. Wilk pozostaje wilkiem i potrafi zagryźć przydomowego burka. Niedźwiedź pozostaje niebezpiecznym królem Bieszczad – nie słodkim misiem.

Gorąco polecam „Niedźwiedzicę” każdemu miłośnikowi przyrody i każdemu zakochanemu w Bieszczadach. A także tym, którzy chcieliby się w tym magicznych górach zakochać. Aha i zaglądajcie na Facebooka Nadleśnictwa Baligród. Pan Kazimierz przynosi z lasu mnóstwo nowych hostorii i pomaga mi wracać w Bieszczady każdego dnia.

Niedźwiedzica z Baligrodu i inne historie Kazimierza Nóżki
Autor: Marcin Szumowski
Oficyna 4em, 2019

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s