Panie Maclean, jak Pan to robi?

Wakacje. Daleko od domu i domowej biblioteczki. Skończyły mi się książki i zaczęłam sprawdzać, jakie lektury pozabierały ze sobą dzieciaki. U Średniego znalazłam "Przełęcz Złamanego Serca" Alistaira Macleana. Swoje macleanowe lata mam już dawno za sobą, ale co tam, lepsze to niż nic. Zaczęłam czytać. I tradycyjnie wpadłam jak śliwka w kompot. Dziki Zachód, rewolwerowcy,… Czytaj dalej Panie Maclean, jak Pan to robi?

Rozbieranie choinki według Pippi

Zabawa choinkowa Pippi to jedna z moich najcenniejszych zdobyczy. Znaleziona zupełnie przypadkiem w antykwariacie, niepozorna książeczka zwróciła moją uwagę ze względu na nazwisko autorki i głównej bohaterki. Wydanie sprzed 20 lat, z klasycznymi ilustracjami Ingrid Nyman. Prawdziwy rarytas! Wcale nie trzeba znać Pippi, by lektura książki sprawiła frajdę. To doskonała okazja, żeby się z Pippi… Czytaj dalej Rozbieranie choinki według Pippi

Piaskowy Wilk i odpowiedzi na ważne pytania

Dzisiaj napiszę o książce, która wydała mi się na początku dziwna, jednak w miarę czytania doceniłam jej walory. Na początek tytuł: „Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły”. Do dzisiaj nie do końca go rozumiem, ale domyślam się, że chodzi o grę słów, która może w oryginale brzmi nieco lepiej. To książeczka o Karusi, która mieszka w… Czytaj dalej Piaskowy Wilk i odpowiedzi na ważne pytania

Stworzenie człowieka na sposób indiański

"Powstanie człowieka" to lektura mojego dzieciństwa, której w dzieciństwie nie doceniłam w pełni. Może dlatego, że dostałam ją na urodziny od koleżanki, za którą nie przepadałam, a może dlatego, że czytałam ją sama i nikt nie wytłumaczył mi wszystkich ukrytych w niej znaczeń. Dlatego "Powstanie człowieka" to książka, którą warto przeczytać razem z dzieckiem. Ta… Czytaj dalej Stworzenie człowieka na sposób indiański

Pettson i Findus – odsłona pierwsza

Z Pettsonem i Findusem miałam ogromny problem. Mamy w domu wszystkie 8 książeczek z serii o sympatycznym staruszku i szalonym kocie, które zostały wydane po polsku. Mamy też genialnego audiobooka, na którym Jerzy Stuhr czyta cztery historyjki z serii. Z czasem z pewnością opiszę wszystkie z nich, ale któraś musi być pierwsza... W naszym domowym… Czytaj dalej Pettson i Findus – odsłona pierwsza

Robale i kupa

Najpierw dostaliśmy "Robale" - w prezencie, dla draki. Potem ktoś inny przyniósł dzieciakom "Kupę" - też miało być zabawnie. I było! Ale było też poważnie, bo po pierwszych chichotach i niesmacznych żarcikach zaczęliśmy czytać. Obie książeczki okazały się prawdziwymi kopalniami wiedzy. Zacznę od "Robali", bo one były na początku naszej przygody z "niesmacznymi" tematami. Najpierw przejrzeliśmy… Czytaj dalej Robale i kupa