„Zaskórniaki” po raz drugi

Marta pisała już o „Zaskórniakach” (czyli o książce Grzegorza Kasdepke "Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela"), ale po prostu nie mogę się oprzeć i też muszę co nieco skrobnąć. Tym bardziej, że w moim przypadku książka ma niezwykłego recenzenta. Ciocia Krysia przez lata pracowała jako biegła księgowa i to właśnie ona orzekła bez cienia… Czytaj dalej „Zaskórniaki” po raz drugi

Mniej więcej grzeczne rymy

Powiem tak: „Mniej więcej grzeczne rymy” to książka niepozorna. Nie za duża, nie za mała. Niezbyt kolorowa. Dla mnie jednak wielka z jednego powodu: to pierwsza książka, którą Najmłodsza przeczytała od deski do deski. Jej dumna mina, kiedy zamykała książkę po przeczytaniu ostatniej strony… Bezcenne. „Mniej więcej grzeczne rymy” to zbiór wierszyków, które opowiadają o… Czytaj dalej Mniej więcej grzeczne rymy

Mity greckie do posłuchania

Na długie godziny podróży uzbroiliśmy się w bogaty zbiór audiobooków. Wśród nich „Mity greckie” Wandy Markowskiej czytane przez Rocha Siemianowskiego. Świetny wybór biorąc pod uwagę, że na 2 mkw samochodu (właśnie ile mkw może mieć samochód?) znaleźli się słuchacze w wieku od lat 6 do lat "dziestu".  Jak pogodzić osobników o różnych gustach i temperamentach?… Czytaj dalej Mity greckie do posłuchania

„Słoń Trąbalski” i „Lokomotywa” w Muzeum Książki Dziecięcej

Pisałam już niejednokrotnie o tym, jak krwawi mi serce, kiedy znajduję w księgarniach (czy kioskach) byle jakie wydawnictwa klasyki literatury dziecięcej. Dziś będzie o tym, jak bardzo cieszy mnie, kiedy ową klasykę widzę w wydaniu pięknym, dostojnym, dokładnie takim na jakie zasługuje wielkie dzieło. Brawa dla Wydawnictwa Muza SA za wznowienie dwóch klasycznych pozycji Juliana… Czytaj dalej „Słoń Trąbalski” i „Lokomotywa” w Muzeum Książki Dziecięcej

Tintin w dużym formacie razy trzy

Nigdy nie wiem, które historie o Tintinie Średni już zna, a których nie. Dlatego z pewną nieśmiałością wręczyłam mu trzy, jeszcze cieplutkie części komiksu: „Lot 714 do Sydney, „Klejnoty Bianki Castafiore” i „Tintin i Picarosi”. „Znasz?” „Znam. Ale czytałem tylko w małej wersji, a tam nie widać wszystkich szczegółów. Dzięki mamo!” No jasne! Przecież Tintin… Czytaj dalej Tintin w dużym formacie razy trzy

ZACZYTANI – oddaj książkę, stwórz bibliotekę, zainspiruj innych

ZACZYTANI - oddaj książkę, stwórz bibliotekę, zainspiruj innych - to ogólnopolska kampania społeczna, dzięki której powstają biblioteki w szpitalach, domach dziecka i hospicjach. Zapraszamy także naszych czytelników do udziału we wspaniałej przygodzie.  Dzięki prowadzonym akcjom mali pacjenci mogą zapomnieć o chorobie. Organizatorzy akcji, poprzez działania własne, zaangażowanie wydawnictw oraz osób prywatnych chcą stale dostarczać książki do placówek leczniczych w… Czytaj dalej ZACZYTANI – oddaj książkę, stwórz bibliotekę, zainspiruj innych

Poczytaj mi mamo. Księga piąta

Piąta księga z kolekcji Naszej Księgarni „Poczytaj mi mamo” jeszcze nie odkryła przed nami wszystkich swoich sekretów. Zaczęliśmy od klasyki „Pana Maluśkiewicza i wieloryba” Juliana Tuwima z jedynymi w swoim rodzaju ilustracjami Mirosława Pokory. Potem wertując książkę Najmłodsza jakby intuicyjnie wybrała dwie opowieści, które wyszły spod pióra Małgorzaty Musierowicz. Do Jeżycjady musi jeszcze dorosnąć, ale… Czytaj dalej Poczytaj mi mamo. Księga piąta

Co cieszy Alberta?

Zanim dowiecie się, co cieszy Alberta, powiem Wam, co cieszy naszą czytającą rodzinkę. Cieszy nas każda nowa książka o tym sympatycznym chłopcu. Kiedy zawitała do nas kolejna część serii Gunillii Bergström "Co cieszy Alberta?" nie tylko od razu rodzinnie przystąpiliśmy do czytania, ale także sięgnęliśmy po inne przychody naszego bohatera. Tak to już jest z Albertem,… Czytaj dalej Co cieszy Alberta?

Ania z Avonlea

Jest taka książka, którą odkryłam na nowo i w której na nowo się rozsmakowałam. Raczej kilka książek – seria o Ani Shirley autorstwa Lucy Maud Montgomery wydana nie tak dawno przez Wydawnictwo Skrzat. Książka - klasyk. Niby co tu odkrywać! Tyle, że ta „nowa-stara” Ania jest prawdziwie wyjątkowa. Musicie mi uwierzyć na słowo. Bierzecie ją… Czytaj dalej Ania z Avonlea

„Książka do kolorowania” Herve Tullet

Taka sytuacja: Najmłodsza i Średni przebywają w jednym pokoju, siedzą przy jednym stole i wspólnie robią jedną rzecz przez dobre 20 minut, i nie leje się pot ani łzy. Kto zna moich bohaterów i ich codzienne problemy z wchodzeniem sobie w drogę, wie, że takie rzeczy się nie zdarzają. A jednak! Dzisiaj byłam świadkiem takiej… Czytaj dalej „Książka do kolorowania” Herve Tullet