„Słoń Trąbalski” i „Lokomotywa” w Muzeum Książki Dziecięcej

Pisałam już niejednokrotnie o tym, jak krwawi mi serce, kiedy znajduję w księgarniach (czy kioskach) byle jakie wydawnictwa klasyki literatury dziecięcej. Dziś będzie o tym, jak bardzo cieszy mnie, kiedy ową klasykę widzę w wydaniu pięknym, dostojnym, dokładnie takim na jakie zasługuje wielkie dzieło. Brawa dla Wydawnictwa Muza SA za wznowienie dwóch klasycznych pozycji Juliana… Czytaj dalej „Słoń Trąbalski” i „Lokomotywa” w Muzeum Książki Dziecięcej

Tintin w dużym formacie razy trzy

Nigdy nie wiem, które historie o Tintinie Średni już zna, a których nie. Dlatego z pewną nieśmiałością wręczyłam mu trzy, jeszcze cieplutkie części komiksu: „Lot 714 do Sydney, „Klejnoty Bianki Castafiore” i „Tintin i Picarosi”. „Znasz?” „Znam. Ale czytałem tylko w małej wersji, a tam nie widać wszystkich szczegółów. Dzięki mamo!” No jasne! Przecież Tintin… Czytaj dalej Tintin w dużym formacie razy trzy

ZACZYTANI – oddaj książkę, stwórz bibliotekę, zainspiruj innych

ZACZYTANI - oddaj książkę, stwórz bibliotekę, zainspiruj innych - to ogólnopolska kampania społeczna, dzięki której powstają biblioteki w szpitalach, domach dziecka i hospicjach. Zapraszamy także naszych czytelników do udziału we wspaniałej przygodzie.  Dzięki prowadzonym akcjom mali pacjenci mogą zapomnieć o chorobie. Organizatorzy akcji, poprzez działania własne, zaangażowanie wydawnictw oraz osób prywatnych chcą stale dostarczać książki do placówek leczniczych w… Czytaj dalej ZACZYTANI – oddaj książkę, stwórz bibliotekę, zainspiruj innych

Poczytaj mi mamo. Księga piąta

Piąta księga z kolekcji Naszej Księgarni „Poczytaj mi mamo” jeszcze nie odkryła przed nami wszystkich swoich sekretów. Zaczęliśmy od klasyki „Pana Maluśkiewicza i wieloryba” Juliana Tuwima z jedynymi w swoim rodzaju ilustracjami Mirosława Pokory. Potem wertując książkę Najmłodsza jakby intuicyjnie wybrała dwie opowieści, które wyszły spod pióra Małgorzaty Musierowicz. Do Jeżycjady musi jeszcze dorosnąć, ale… Czytaj dalej Poczytaj mi mamo. Księga piąta

Co cieszy Alberta?

Zanim dowiecie się, co cieszy Alberta, powiem Wam, co cieszy naszą czytającą rodzinkę. Cieszy nas każda nowa książka o tym sympatycznym chłopcu. Kiedy zawitała do nas kolejna część serii Gunillii Bergström "Co cieszy Alberta?" nie tylko od razu rodzinnie przystąpiliśmy do czytania, ale także sięgnęliśmy po inne przychody naszego bohatera. Tak to już jest z Albertem,… Czytaj dalej Co cieszy Alberta?

Ania z Avonlea

Jest taka książka, którą odkryłam na nowo i w której na nowo się rozsmakowałam. Raczej kilka książek – seria o Ani Shirley autorstwa Lucy Maud Montgomery wydana nie tak dawno przez Wydawnictwo Skrzat. Książka - klasyk. Niby co tu odkrywać! Tyle, że ta „nowa-stara” Ania jest prawdziwie wyjątkowa. Musicie mi uwierzyć na słowo. Bierzecie ją… Czytaj dalej Ania z Avonlea

„Książka do kolorowania” Herve Tullet

Taka sytuacja: Najmłodsza i Średni przebywają w jednym pokoju, siedzą przy jednym stole i wspólnie robią jedną rzecz przez dobre 20 minut, i nie leje się pot ani łzy. Kto zna moich bohaterów i ich codzienne problemy z wchodzeniem sobie w drogę, wie, że takie rzeczy się nie zdarzają. A jednak! Dzisiaj byłam świadkiem takiej… Czytaj dalej „Książka do kolorowania” Herve Tullet

Pepe i spółka znowu na tropie

„Pepe i spółka znowu na tropie” – książka autora „Jasków”. A dlaczego nie „Jaski” książka autora „Pepe i spółka”? Cóż „Jaśki” były pierwsze stąd ich marketingowa dominacja. Jeśli natomiast chodzi o walory czytelnicze „Pepe i Spółka” w niczym nie ustępują książkowemu przebojowi autorstwa Jean-Philippe Arrou-Vignod o rodzinie pełnej Janów. „Pepe i spółka znowu na tropie”… Czytaj dalej Pepe i spółka znowu na tropie

Szkolne przygody Mikołajka na zakończenie wakacji

Brr! Najwyższy czas pomyśleć o szkole. Choć na tę myśl wzdrygają się i dzieci, i rodzice. Przykro mi kochani rodzice - wy się tak łatwo nie wywiniecie i lepiej już szykujcie wypchaną kabzę na zakup wyprawki. Dla was kochane dzieci mam świetny sposób, by stosunkowo łatwo umilić sobie powrót do szkoły. Wystarczy przeczytać nowość od… Czytaj dalej Szkolne przygody Mikołajka na zakończenie wakacji

Pepe i spółka

Po lekturze obydwu części „Jaśków” (kto nie zna musi poznać) moi chłopcy z zapałem rzucili się na kolejną książkę autorstwa autora o najdłuższym nazwisku jakie znam, Jean-Philippe Arrou-Vignod, „Pepe i spółka”. Kiedy pytałam ich o wrażenia, stwierdzili, że są nieco zdziwieni, acz bardzo zadowoleni. Oczekiwali kolejnych „Jaśków”, a dostali lekturę wielce odmienną, choć zdecydowanie wartą… Czytaj dalej Pepe i spółka