To jest Warszawa

Duża książka, o dużym mieście, w którym na wszystkich czeka moc atrakcji. Wszystko pasuje idealnie, dlatego „To jest Warszawa” robi podwójne wrażenie. Po pierwsze rozmiar: pozycję formatu niemal A3, najlepiej ogląda i czyta się rozkładając ją szeroko na dywanie, jak mapę. To jest taka książka-mapa. Nie w dosłownym sensie mapy z wypisanymi ulicami. Bardziej mapa,… Czytaj dalej To jest Warszawa

Bzik & Makówka przedstawiają: Ucieczka z tajemniczego ogrodu

„Najlepsze w tej książce jest to, że oni naprawdę są w 1900 roku! Mamo, w 1900 roku!” Średniego zawsze fascynowało to co wiekowe. Jest posiadaczem około 300 żołnierzyków z czasów PRL, pokaźnej sterty wycinków ze starych gazet odziedziczonej po tacie i wielu, wielu innych staroci, o które potykam się każdego dnia. Podróż w czasie do… Czytaj dalej Bzik & Makówka przedstawiają: Ucieczka z tajemniczego ogrodu

Nasza paczka i niepodległość. O sześciu polskich świętach

1 września to nie jest radosny dzień. Na pewno nie dla ogromnej rzeszy uczniów, którzy chcą, czy nie chcą rozpoczynają rok szkolny. W szkolnym zamieszaniu staramy się jednak nie zapominać też o tym, że 1 września to dzień, który boleśnie wrył się w historię naszego kraju. Tym bardziej, że Westerplatte tak blisko od naszego domu.… Czytaj dalej Nasza paczka i niepodległość. O sześciu polskich świętach

Tytus, Romek, Atomek i… Bolesław Krzywousty

Niezależnie od tego, co napiszę dzisiaj na temat najnowszej opowieści Papcia Chmeila, fani Tytusa Romka i Atomka z pewnością nie mają wątpliwości, że pozycję ową nabyć należy czym prędzej. A juści! Hola do przybytków handlujących księgami wszelakimi. Chwytajcie, za słusznych rozmiarów wolumin. Dzieło pełne pięknych opowieści i kolorowych rysunków, chwałę szympansa głoszące – „Tytus, Romek… Czytaj dalej Tytus, Romek, Atomek i… Bolesław Krzywousty

Benedykt i Jan idą na koniec świata

Jak oni dali radę? W 1245 roku? Na koniach do Mongolii? Książkę Łukasza Wierzbickiego "Wyprawa niesłychana Benedykta i Jana", opisującą niezwykłą podróż do Imperium Mongolskiego dwóch Franciszkanów - Benedykta Polaka i jego włoskiego przyjaciela Jana, czytaliśmy, kiedy sami byliśmy w podróży. Podróży pełnej przygód (nie tylko przyjemnych). Tym bardziej przecierałam oczy ze zdumienia, jak braciszkowie… Czytaj dalej Benedykt i Jan idą na koniec świata