Historia niezwykła: Na szczęście mleko…

Najstarszy orzekł: irracjonalna i surrealistyczna. Średni dorzucił: zakręcona i trochę dziwna. Wspólnie orzekli: fajna. „Na szczęście mleko…” czyta się szybko i dosłownie jednym tchem. Przewracając kolejne strony podróżujemy od jednego niesamowitego wydarzenia, do kolejnego - jeszcze bardziej niewiarygodnego. Wszystko zaczyna się, kiedy mama wyjeżdża na delegację. W domu brakuje mleka. Tata wybiera się do sklepu… Czytaj dalej Historia niezwykła: Na szczęście mleko…